Mimo że produkcja budowlano-montażowa w czerwcu br. wzrosła o ponad 5 proc., a w samym segmencie infrastruktury o blisko 19 proc. rok do roku, polski rynek budowlany wciąż funkcjonuje w trudnych warunkach. Barometr EFL dla budownictwa na III kwartał 2026 roku wskazuje, że 41 proc. przedsiębiorców chce ograniczyć wydatki na inwestycje. Eksperci liczą jednak, że dalszy napływ środków z KPO i perspektywy finansowej 2021–2027 przyczyni się do pobudzenia inwestycji w kolejnych miesiącach.
– Z danych GUS na koniec półrocza wynika, że rynek rozwija się całkiem dobrze. W II kwartale wzrosła produkcja budowlano-montażowa, w odróżnieniu od I kwartału, kiedy odnotowaliśmy duże spadki spowodowane przede wszystkim warunkami pogodowymi i jak na polskie warunki dość srogą zimą. Szczególnie widzimy poprawę w segmencie obiektów inżynierii lądowej i wodnej, gdzie w czerwcu zanotowaliśmy wzrost o prawie 20 proc. względem czerwca 2025 roku.
Z danych GUS wynika, że wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w budownictwie w czerwcu br. wyniósł -2,6, podczas gdy w maju było to -3,4, a w analogicznym okresie ubiegłego roku -6,6. W całym I półroczu produkcja budowlano-montażowa skurczyła się o prawie 3 proc. Infrastruktura odnotowała niewielki wzrost o 0,2 proc., segment kubaturowy zaliczył spadek o 6,5 proc., natomiast segment specjalistycznych robót budowlanych o 2,9 proc.
Infrastruktura rośnie, pozostałe segmenty wciąż czekają
W budynkach i budownictwie specjalistycznym po dobrych wynikach w maju czerwiec wykazał spadki w obu obszarach. Całkiem dobrze w całym pierwszym półroczu rozwija się natomiast budownictwo mieszkaniowe. Jak wskazuje Piotr Warmuła, widać tam wzrost o 3–3,5 proc. w wydanych mieszkaniach i rozpoczętych budowach oraz prawie 20-proc. wzrost w obszarze nowych pozwoleń na budowę.
Jednocześnie lekkiego optymizmu płynącego z danych GUS nie widać w nastrojach firm budowlanych. Subindeks Barometru EFL dla budownictwa na III kwartał 2026 roku wyniósł 47 pkt., czyli o 0,1 pkt. mniej niż w poprzednim kwartale. Pozostaje tym samym poniżej neutralnego progu 50 pkt., który oddziela warunki sprzyjające rozwojowi od niekorzystnych.
Firmy widzą większą sprzedaż, ale inwestycje nadal tną
Największą pozytywną zmianę widać w prognozach sprzedaży. W III kwartale 2026 roku 11 proc. firm budowlanych spodziewa się wzrostu sprzedaży lub zamówień, podczas gdy w poprzednim kwartale było to tylko 3 proc. Jednocześnie żaden z badanych przedsiębiorców nie zakłada spadku sprzedaży.
– Planując III i IV kwartał, zakładaliśmy już bardzo mocne ożywienie, natomiast na razie tego nie widać. Wydaje się, że budownictwo infrastrukturalne rzeczywiście się obudziło i tutaj obserwujemy wyraźne wzrosty, natomiast w pozostałych segmentach na razie jest oczekiwanie.
Jak ocenia ekspert, każdy kolejny miesiąc powinien być jednak coraz lepszy. EFL zakłada, że największe wzrosty przyniesie IV kwartał tego roku i kolejne 12 miesięcy.
– Do Polski cały czas płyną środki unijne w ramach dwóch programów: KPO, w którym alokacja środków przekracza dopiero 20 proc., podobnie jak z perspektywy finansowej 2021–2027, gdzie jest podobny wskaźnik wykorzystania – 25–30 proc. Widać więc, że wiele środków powinno jeszcze napłynąć.
Mimo tych oczekiwań najgorzej wygląda sytuacja w obszarze inwestycji. Wyższy poziom nakładów w III kwartale 2026 roku deklaruje 12,5 proc. firm budowlanych. Kwartał wcześniej było to 14 proc. Jednocześnie 41 proc. przedsiębiorców przewiduje spadek inwestycji wobec 31 proc. w II kwartale.
Wzrost przychodów dopiero w 2027 roku?
Z analizy EFL wynika, że firmy nastawiają się na wyraźny wzrost przychodów dopiero w 2027 roku, kiedy rzeczywiście wejdą na place budowy. Obecnie koncentrują się przede wszystkim na zdobywaniu kontraktów, projektowaniu i organizowaniu zaplecza.
– Plany inwestycyjne firm będą raczej wskazywały dużą selektywność. Nie żyjemy już w czasach, kiedy przedsiębiorca budowlany kupował maszyny, ponieważ się przydadzą. W tym momencie decyduje o tym rachunek ekonomiczny, czyli maszyna musi po prostu na siebie zarobić. To oznacza, że środki, które będą pochodziły z tych dwóch programów – KPO i perspektywy finansowej – będą przeznaczane na inwestycje.
Finansowanie maszyn budowlanych i sezonowe harmonogramy
Branża budowlana często korzysta z finansowania zewnętrznego, co wynika wprost z jednostkowej wartości transakcji. Pojedyncza maszyna to często kilkaset tysięcy albo nawet milion złotych i więcej. Zewnętrzne źródło finansowania wspiera przedsiębiorcę w zachowaniu płynności finansowej.
możliwość korzystania z harmonogramów sezonowych,
uproszczone procedury finansowania i szybka decyzja,
finansowanie nowych i używanych maszyn budowlanych,
leasing swobodny, pozwalający dopasować wysokość rat do spodziewanych przychodów.
Klienci mogą skorzystać z tzw. leasingu swobodnego, który daje możliwość samodzielnego zmniejszania lub zwiększania wysokości najbliższej raty, czyli dostosowywania kosztów leasingu do przychodów spodziewanych w kolejnym miesiącu.




